Czerwiec

22

Ponadczasowość rodziny.

To, że rodzina to jeden z ważniejszych elementów życia człowieka nie jest tajemnicą. Nasz związek nią trwa już od chwili narodzin, ale można śmiało twierdzić, że jej wpływy działają na nas już w stadium prenatalnym. Dlaczego i jak to możliwe? Dlatego, że już od chwili zapłodnienia stajemy się jej częścią, już wtedy pojawiają się oczekiwania rodziny względem dziecka, które ma przyjść na świat, a to jak matka o siebie dba, czy przeżywa jakieś stresy jest niezmiernie ważne dla naszego rozwoju. Oczywiście od chwili narodzin wpływy rodziny dla każdego z nas stają się bardzo istotne. Stosunek członków rodziny do siebie nawzajem, wzajemne traktowanie, czułość, okazywanie szacunku, czy mówienie sobie nawzajem o stanach emocjonalnych jest niezmiernie ważne, gdyż elementy te będą miały swoje odzwierciedlenie w przyszłości, a cząstkę z nich przekażemy naszej własnej rodzinie. W sytuacji ”normalnej rodziny” mamy bardzo wiele korzyści. Przede wszystkim dla najmłodszych jej członków.

Rodzina pełni najważniejszą rolę wychowawcy, szczególnie rodzice. Przecież to dzięki nim jesteśmy tym kim jesteśmy. Inaczej niestety ma się w rodzinach patologicznych, gdzie członkowie rodziny żyjący pod jednym dachem z jednostką patologiczną przeżywają prawdziwie przykre chwile. Wtedy to w dorosłym życiu dziecko z takiej rodziny może kopiować poszczególne zachowania i powielać złe zachowania, ale także może działać to na jednostkę motywująco, dzięki czemu jej celem będzie za wszelką cenę zapobiegać powstawaniu takich sytuacjom. W obu przypadkach jednak przykre doświadczenia odbijają się w sferze psychicznej jednostki. Dlatego warto zdawać sobie sprawę z tego, że rodzina jest głównym motorem kształtującym dziecko. Należy zawsze robić wszystko, aby panowała w niej miłość i rodzinna, ciepła atmosfera, i żeby każdy domownik mógł znaleźć oparcie w innym. Tylko i wyłącznie wtedy możemy poznać jej prawdziwe – to piękne i życzliwe oblicze. To nad którym każdy powinien pracować. Pamiętajmy- rodzina ponad wszystko.

Czerwiec

15

Dom rodzinny.

Faktem jest, że nawet najpiękniejszy pod względem architektonicznym oraz najlepiej urządzony dom nigdy nie przyniesie nam szczęścia, gdy nie zagości tam rodzinne ciepło. Niezależnie od tego jaka ilość domowników w nim zamieszkuje, niezbędne jest, aby wspólnie przeżywać zarówno te złe jak i dobre chwile. Oczywiście, że dom powinien być funkcjonalny i mieć miejsce dla każdego członka rodziny oraz sprawiać, aby wszyscy czuli się w nim dobrze. Marzenia o willi z basenem mogą pozostać marzeniami, bo można urządzić niesamowicie przytulnie i funkcjonalnie nawet przeciętny dom czy mieszkanie. Jasną rzeczą jest, że wielodzietna rodzina będzie potrzebowała więcej przestrzeni, by zapewnić wszystkim odrobinę prywatności w czterech ścianach. Jak powinien funkcjonować dom szczęśliwej rodziny? Oczywiście niezbędną rzeczą w każdym domu jest pokój dzienny.

Dlaczego właśnie pokój dzienny? Dlatego, że to właśnie w nim spędza się najwięcej wspólnego czasu. Czy możemy sobie wyobrazić, że wracając do domu ze szkoły, pracy każdy rozchodzi się do swojego pokoju i nie poświęca chwili na wspólną rozmowę? Właśnie pokój dzienny jest do tego niesamowicie potrzebny. To tam możemy wspólnie grać, oglądać telewizję, przyjmować gości, spędzać rodzinne święta. Jest to doskonałe miejsce integracyjne dla domowników. Drugim bardzo przydatnym miejscem, które powinno znaleźć się w domu jest jadalnia. Uważa się, że wspólny posiłek bardzo buduje więzi emocjonalne. Tutaj mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego jadalnia jest ważna. Przy natłoku różnych spraw i ciągłym brakiem czasu jest niesamowicie przyjemnie wspólnie usiąść do obiadu i porozmawiać na różne tematy. Kolejno  bardzo ważnymi elementami domu są osobne pokoje. Oczywiście sypialnia rodziców jest bardzo koniecznym elementem, by mogli w niej odpocząć, a także zaznać odrobinę prywatności. Pokoje dziecięce w zależności od wieku dzieci mogą być wspólne, jednakże nastolatki bez wątpienia wymagają swojego pokoju na wyłączność. Jest to dla nich niezwykle ważne, gdyż w tym wieku oczekują sporo prywatności i miejsca w którym będą mogli zająć się wyłącznie swoimi sprawami.

Czerwiec

8

Trudny wiek dojrzewania.

Każdy z nas pamięta czasy swojej młodości. Etap ten jest szczególnie trudny dla samego nastolatka, ale także członków jego rodziny. Wszyscy wiemy jak to jest i wszyscy to przeżyliśmy, jednak co w takiej sytuacji robić? Bunt młodzieńczy to naturalny proces dorastania, wtedy to młody człowiek uważa, że jego poglądy są niesamowicie prawdziwe, a nawet jedynie słuszne. Nastolatek jest wtedy bardzo nerwowy, kapryśny, a czasami bywa nie do zniesienia, kiedy daje upust swoim nerwom. Dla członków rodziny może to być bardzo trudnym etapem, a czasami nawet bardzo przykrym.

Młody człowiek często woli odciąć się od rodziny i nie mieć z nią nic wspólnego, na szczęście to tylko chwilowy stan i z czasem mija. Oczywistą sprawą jest, że rodzice powinni w tym czasie zwracać szczególną uwagę na to jak dziecko się zachowuje oraz na niepokojące sygnały. Jednak wszystkie działania należy podejmować z rozwagą, a co ważne nie zmuszać i nie naciskać dziecka do odpowiadania na tematy o których mówić ewidentnie nie ma najmniejszej ochoty. Należy to zrozumieć i nie zrażać się, jest to naturalnym etapem w życiu każdego z nas. Rodzic wtedy jednak powinien być oparciem i stać się przyjacielem, a nie wrogiem. Wtedy to tak zwany „etap buntu” może dla obu stron mieć łagodny przebieg. Dorośli powinni mieć świadomość tego, że w tym czasie w organizmie naszej pociechy szaleją hormony, dlatego wszelkie krępujące, trudne tematy podejmować  bardzo delikatnie. Oczywiście nie możemy zezwalać na wszystkie kaprysy naszego dziecka i dbać o jego bezpieczeństwo, bo jest to naszym obowiązkiem, ale kłótnie, kary czy krzyki mogą tylko zepsuć  kontakt z naszym dzieckiem. Wszystko należy tłumaczyć spokojnie i stanowczo oraz jasno przedstawić swoje argumenty za i przeciw.  Dzięki temu rodzice zyskają szacunek w oczach nastolatka, a jego nieprzemyślane i raniące słowa zminimalizują się. Pamiętajmy, że sami kiedyś przez to przechodziliśmy, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość.

Czerwiec

1

Ciąża i małe dziecko.

Ciąża czy to nieplanowana czy planowana często budzi dużo emocji rodzinie. Nie ma problemu wśród dorosłych lub starszych dzieci związanych z przyjściem na świat nowego członka rodziny, ale jak wytłumaczyć to małemu dziecku? Wyobraźmy sobie, że w dwudzielnej rodzinie, gdzie jedno dziecko ma  czternaście lat, a drugie trzy ma pojawić się kolejne dziecko. Oczywiście wiemy, że na ogół dziecko starsze przyjmie tą wieść pozytywnie, a nawet jeśli nie to z czasem niechęć i tak przerodzi się w radość. Jak jednak wytłumaczyć to dziecku trzyletniemu? Przecież dotychczas mama z tatą poświęcali jemu całkowicie swoją uwagę, a przyjście na świat nowego brata lub siostry wszystko zmieni. Mama już nie będzie zajmowała się wyłącznie swoim trzylatkiem, ale także noworodkiem, będzie musiała swój czas podzielić na dwóch. Aby uniknąć szoku i zazdrości u trzylatka należy już jak najwcześniej rozpocząć z nim rozmowy na ten temat. Niesamowicie ważne jest uświadomienie dziecku, że za jakiś czas na świat przyjdzie dzidziuś, który będzie jego bratem, bądź siostrą. Należy dziecku pozwolić na dotykanie brzucha, posłuchania bicia serca nienarodzonego jeszcze dziecka oraz wytłumaczyć, kiedy dziecko się urodzi oraz, że trzeba będzie się nim szczególnie opiekować.

Ważne jest, aby do tych sytuacji po narodzeniu dziecka włączać to drugie. Należy pokazywać wszystkie niezbędne czynności, a także pozwalać mu obserwować i pomagać w miarę możliwości przy tych czynnościach. Będzie to dla dziecka niesamowicie atrakcyjne i pomoże uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, w których dziecko będzie mogło czuć się odrzucone i zazdrosne. Ważne, aby rodzice na zmianę zapewniali naszemu trzylatkowi atrakcyjne spędzanie czasu. Całkowicie zabronione jest pozostawianie dziecku samemu sobie z zabawkami w trakcie, gdy rodzic zajmuje się dzieckiem młodszym. Okazywanie czułości powinno być skupiane zarówno na dziecku nowonarodzonym jaki i trzyletnim. Warto także zachęcać dziecko starsze do obcowania z niemowlakiem, czyli pozwolić trzymać za rączkę, pogłaskać, bądź pocałować.

Maj

25

Bezstresowe wychowanie.

Jest wiele sposobów na wychowywanie dzieci, które niosą ze sobą wiele kontrowersji, gdyż oczywiście to od rodzica zależy w jaki sposób będziemy zapewniać naszej pociesze rozwój. Jednym z bardziej popularnych sposobów wychowania jest wychowanie bezstresowe. Na czym ono w rzeczywistości polega i czy rzeczywistości jest tak bardzo skuteczne? Powszechnie bezstresowe wychowanie większości rodziców kojarzy się z tym, że naszemu dziecku wolno robić wszystko, a my jako jego opiekunowie nie mamy prawa zabronić mu robić tego na co ma ochotę.

Brzmi absurdalnie i rzeczywiście tak nie jest. Przede wszystkim warto we wszystkim zachować zdrowy rozsądek, a wychowanie bezstresowe wiąże się przede wszystkim z konsekwencją i zrozumieniem. Ważne jest, aby na zachowanie naszego dziecka spoglądać jego oczami, czyli próbować zrozumieć dlaczego to co robi tak bardzo go intryguje i interesuje. Czasami zaraz krzyczeć „Nie, nie wolno Ci!” wystarczy wyprzedzić jego ruchy i wytłumaczyć dziecku, pokazać, że to co zrobi może być dla niego niebezpieczne, bądź szkodliwe. Dziecku należy pokazywać i tłumaczyć jak najwięcej, jego zainteresowanie światem jest tak wielkie, że z pewnością nie znudzi się naszymi opowieściami.  Bardzo ważne jest, aby być konsekwentnym i stanowczym, tylko dzięki temu dziecko będzie uważało nasze prośby za poważne i godne wykonania. Jeśli uważamy, że jakieś zachowanie wymaga kary, bo było złe nie bójmy się tego. Ważne, żeby jej przyczyny były dziecku dobrze znane oraz kara odbyła się szybko i w równowadze z jego przewinieniem. Kara nie może być zbyt surowa, jeśli czyn był dość błahy, ale niepożądany. Podobnie sprawa ma się w sytuacji nagród. Nie może mieć absolutnie miejsca sytuacja w której obiecana nagroda wcale się nie pojawi. Takie zachowanie rodzica w dziecku wzbudza brak zaufania i traktowanie naszych gróźb i obiecanych nagród niepoważnie. Bezstresowemu wychowaniu podlega oczywiście niekierowanie się emocjami, należy dziecku oczywiście powiedzieć o tym, że w tej chwili jesteśmy na nie źli, ale należy także zaznaczyć, że do tematu powrócimy, ale wtedy gdy sami ochłoniemy.