Sierpień

24

Jak w prosty sposób urządzić pokój dziecka?

Urządzanie pokoju to nie taka prosa sprawa jakby się wydawało. Trzeba robić to dość umiejętnie. Po co malować ściany czy też kupować meble w kwiatuszki i robić tak cukierkowy pokój dla twojego dziecka? Przecież ono już wkrótce z tego wyrośnie i całkowicie zmieni mu się styl oraz upodobania. Spróbuj zaaranżować wnętrza bardzo uniwersalnie. Tak, aby zaledwie kilka małych zmian spowodowało, ze pokój automatycznie zmieni swój wygląd i będzie mógł być przeznaczony dla twojego prawie już nastoletniego dziecka. Jeżeli posiadasz córkę to pomaluj pokój na jakiś pastelowy kolor, ale dość gustowny. Możesz także usadowić tam tapetę w kwiaty, która zarazem będzie podobała się dziecku, ale także była dość kobieca i nie przeszkadzała twojej nastoletniej córce. Meble, które będziesz kupować możesz również kupić typowo dla dorosłych ludzi. Czy będą się podobały twojemu dziecku?

Oczywiście, że tak. Należy jedynie zakupić uchwyty do mebli z misiami czy też księżniczkami w zależności od gustu, które odnajdziesz w większości dużych sklepów z meblami. Całkowicie zmieni  to ich wygląd. Oczywiście kiedy już przestaną się podobać możesz wrócić do tych oryginalnych dlatego dobrze  je schowaj. Nadal wydaje ci się to mało adekwatne i dziewczęce dla twojego brzdąca? Poukładaj maskotki, które stanowczo ożywią pomieszczenie. Możesz je  także przyozdobić tematyczną zasłonką, żyrandolem, lampą, dywanem czy też pościelą twojego dziecka. Jeżeli oczywiście masz syna  postępuj ze wszystkim tak samo jak w  przypadku dziewczynki używając jednak ozdób z motywami chłopięcymi oraz pomaluj ścianę w nieco stonowany kolor z dodatkiem czegoś żywego. W taki sposób za bardzo małe pieniądze możesz sprawić, że pokój twojego dziecka będzie bardzo tematyczny, ale także uniwersalny i w każdej chwili będziesz miał możliwość go zmienić. Jak widać kilka małych trików, a jak wiele zaoszczędzasz. Przecież twoje dziecko tak szybko wyrasta i zmienia mu się gust, po co wyrzucać pieniądze w błoto? Naprawdę polecamy taki sposób, sprawdź to!

Czerwiec

28

Najlepszy pokój dla maluszka

Urządzanie pokoju dla naszego dziecka w pierwszej kolejności jest dużym wyzwaniem dla samych rodziców. Pomimo iż dobieranie kolorów, mebli, zabawek czy potrzebnych sprzętów jest przyjemnością to także duża odpowiedzialność dla przyszłych rodziców. To w dużej mierze od charakteru pomieszczenia będzie zależeć rozwój naszego maluszka. Częstym dylematem przed jakim stają rodzice to sposób zagospodarowania przestrzeni dla nowego członka rodziny. Wiadomym jest, że należy do niego wstawić łóżeczko, meble na ciuszki oraz wszystkie niezbędne akcesoria, których zazwyczaj jest bardzo dużo. Musimy przecież zmieścić i pieluszki, i kosmetyki i jeszcze wiele innych akcesoria, które będziemy używać każdego dnia. Ważne jest, aby pokój był funkcjonalny i co bardzo istotne bezpieczny pod każdym względem. Dziecko musi się w nim czuć bezpiecznie, komfortowo, wtedy lepiej się rozwija.

Dylemat czy pójść typowo w róż oraz błękit, czy zdecydować się na neutralny kolor, który będzie pasował i do chłopca, i do dziewczynki? Wpływ na tę decyzję może mieć nasze nastawienie, dalsze plany na przyszłość w kwestii powiększania rodziny. Jeśli w przyszłości planujemy kolejne dzieci, a przynajmniej jeszcze co najmniej jedno, wówczas najlepszym rozwiązaniem będzie zdecydowanie się na neutralny kolor. Pod uwagę należy wziąć również fakt, że pokój dziecka to miejsce rozwojowe, które będzie rosło razem z nim. A zatem i preferencje, jak i funkcjonalność tego pomieszczenia będą się dość szybko zmieniać. Inne potrzeby ma niemowlak, inne przedszkolak, a zupełnie inne dziecko w wieku szkolnym. Każdy kolejny etap rozwoju naszego dziecka to także zmiany w jego najbliższym otoczeniu, czyli w jego pokoju. Warto zatem dobrze przemyśleć tę decyzję i zaprojektować pokój w taki sposób, aby łatwo można było dokonywać w nim zmian i koniecznych przeróbek. Lepiej inwestować w dziecko niż w ciągłe remonty, które z każdym rokiem kosztują coraz więcej. Maluch i tak będzie nam wdzięczny za to, iż ma małą, własną przestrzeń, gdzie tylko on rządzi.

Czerwiec

8

Trudny wiek dojrzewania.

Każdy z nas pamięta czasy swojej młodości. Etap ten jest szczególnie trudny dla samego nastolatka, ale także członków jego rodziny. Wszyscy wiemy jak to jest i wszyscy to przeżyliśmy, jednak co w takiej sytuacji robić? Bunt młodzieńczy to naturalny proces dorastania, wtedy to młody człowiek uważa, że jego poglądy są niesamowicie prawdziwe, a nawet jedynie słuszne. Nastolatek jest wtedy bardzo nerwowy, kapryśny, a czasami bywa nie do zniesienia, kiedy daje upust swoim nerwom. Dla członków rodziny może to być bardzo trudnym etapem, a czasami nawet bardzo przykrym.

Młody człowiek często woli odciąć się od rodziny i nie mieć z nią nic wspólnego, na szczęście to tylko chwilowy stan i z czasem mija. Oczywistą sprawą jest, że rodzice powinni w tym czasie zwracać szczególną uwagę na to jak dziecko się zachowuje oraz na niepokojące sygnały. Jednak wszystkie działania należy podejmować z rozwagą, a co ważne nie zmuszać i nie naciskać dziecka do odpowiadania na tematy o których mówić ewidentnie nie ma najmniejszej ochoty. Należy to zrozumieć i nie zrażać się, jest to naturalnym etapem w życiu każdego z nas. Rodzic wtedy jednak powinien być oparciem i stać się przyjacielem, a nie wrogiem. Wtedy to tak zwany „etap buntu” może dla obu stron mieć łagodny przebieg. Dorośli powinni mieć świadomość tego, że w tym czasie w organizmie naszej pociechy szaleją hormony, dlatego wszelkie krępujące, trudne tematy podejmować  bardzo delikatnie. Oczywiście nie możemy zezwalać na wszystkie kaprysy naszego dziecka i dbać o jego bezpieczeństwo, bo jest to naszym obowiązkiem, ale kłótnie, kary czy krzyki mogą tylko zepsuć  kontakt z naszym dzieckiem. Wszystko należy tłumaczyć spokojnie i stanowczo oraz jasno przedstawić swoje argumenty za i przeciw.  Dzięki temu rodzice zyskają szacunek w oczach nastolatka, a jego nieprzemyślane i raniące słowa zminimalizują się. Pamiętajmy, że sami kiedyś przez to przechodziliśmy, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość.

Czerwiec

1

Ciąża i małe dziecko.

Ciąża czy to nieplanowana czy planowana często budzi dużo emocji rodzinie. Nie ma problemu wśród dorosłych lub starszych dzieci związanych z przyjściem na świat nowego członka rodziny, ale jak wytłumaczyć to małemu dziecku? Wyobraźmy sobie, że w dwudzielnej rodzinie, gdzie jedno dziecko ma  czternaście lat, a drugie trzy ma pojawić się kolejne dziecko. Oczywiście wiemy, że na ogół dziecko starsze przyjmie tą wieść pozytywnie, a nawet jeśli nie to z czasem niechęć i tak przerodzi się w radość. Jak jednak wytłumaczyć to dziecku trzyletniemu? Przecież dotychczas mama z tatą poświęcali jemu całkowicie swoją uwagę, a przyjście na świat nowego brata lub siostry wszystko zmieni. Mama już nie będzie zajmowała się wyłącznie swoim trzylatkiem, ale także noworodkiem, będzie musiała swój czas podzielić na dwóch. Aby uniknąć szoku i zazdrości u trzylatka należy już jak najwcześniej rozpocząć z nim rozmowy na ten temat. Niesamowicie ważne jest uświadomienie dziecku, że za jakiś czas na świat przyjdzie dzidziuś, który będzie jego bratem, bądź siostrą. Należy dziecku pozwolić na dotykanie brzucha, posłuchania bicia serca nienarodzonego jeszcze dziecka oraz wytłumaczyć, kiedy dziecko się urodzi oraz, że trzeba będzie się nim szczególnie opiekować.

Ważne jest, aby do tych sytuacji po narodzeniu dziecka włączać to drugie. Należy pokazywać wszystkie niezbędne czynności, a także pozwalać mu obserwować i pomagać w miarę możliwości przy tych czynnościach. Będzie to dla dziecka niesamowicie atrakcyjne i pomoże uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, w których dziecko będzie mogło czuć się odrzucone i zazdrosne. Ważne, aby rodzice na zmianę zapewniali naszemu trzylatkowi atrakcyjne spędzanie czasu. Całkowicie zabronione jest pozostawianie dziecku samemu sobie z zabawkami w trakcie, gdy rodzic zajmuje się dzieckiem młodszym. Okazywanie czułości powinno być skupiane zarówno na dziecku nowonarodzonym jaki i trzyletnim. Warto także zachęcać dziecko starsze do obcowania z niemowlakiem, czyli pozwolić trzymać za rączkę, pogłaskać, bądź pocałować.

Maj

25

Bezstresowe wychowanie.

Jest wiele sposobów na wychowywanie dzieci, które niosą ze sobą wiele kontrowersji, gdyż oczywiście to od rodzica zależy w jaki sposób będziemy zapewniać naszej pociesze rozwój. Jednym z bardziej popularnych sposobów wychowania jest wychowanie bezstresowe. Na czym ono w rzeczywistości polega i czy rzeczywistości jest tak bardzo skuteczne? Powszechnie bezstresowe wychowanie większości rodziców kojarzy się z tym, że naszemu dziecku wolno robić wszystko, a my jako jego opiekunowie nie mamy prawa zabronić mu robić tego na co ma ochotę.

Brzmi absurdalnie i rzeczywiście tak nie jest. Przede wszystkim warto we wszystkim zachować zdrowy rozsądek, a wychowanie bezstresowe wiąże się przede wszystkim z konsekwencją i zrozumieniem. Ważne jest, aby na zachowanie naszego dziecka spoglądać jego oczami, czyli próbować zrozumieć dlaczego to co robi tak bardzo go intryguje i interesuje. Czasami zaraz krzyczeć „Nie, nie wolno Ci!” wystarczy wyprzedzić jego ruchy i wytłumaczyć dziecku, pokazać, że to co zrobi może być dla niego niebezpieczne, bądź szkodliwe. Dziecku należy pokazywać i tłumaczyć jak najwięcej, jego zainteresowanie światem jest tak wielkie, że z pewnością nie znudzi się naszymi opowieściami.  Bardzo ważne jest, aby być konsekwentnym i stanowczym, tylko dzięki temu dziecko będzie uważało nasze prośby za poważne i godne wykonania. Jeśli uważamy, że jakieś zachowanie wymaga kary, bo było złe nie bójmy się tego. Ważne, żeby jej przyczyny były dziecku dobrze znane oraz kara odbyła się szybko i w równowadze z jego przewinieniem. Kara nie może być zbyt surowa, jeśli czyn był dość błahy, ale niepożądany. Podobnie sprawa ma się w sytuacji nagród. Nie może mieć absolutnie miejsca sytuacja w której obiecana nagroda wcale się nie pojawi. Takie zachowanie rodzica w dziecku wzbudza brak zaufania i traktowanie naszych gróźb i obiecanych nagród niepoważnie. Bezstresowemu wychowaniu podlega oczywiście niekierowanie się emocjami, należy dziecku oczywiście powiedzieć o tym, że w tej chwili jesteśmy na nie źli, ale należy także zaznaczyć, że do tematu powrócimy, ale wtedy gdy sami ochłoniemy.