Maj

1

Adoptowane dziecko.

Coraz częściej dla rodzin bezdzietnych mające problemy z płodnością pojawia się rozwiązanie jakim jest adopcja. Najczęściej adoptowane są dzieci bardzo małe, czyli niemowlaki, dzięki czemu rodzina będzie mogła brać udział w wychowywaniu dziecka i uczestniczeniu w jego rozwoju. Zdarza się, że jednak rodzina nie może w pełni pokochać adoptowanego dziecka, mimo najszczerszych chęci. Wiele rodzin nie dopuszcza do siebie myśli, że nie kocha tego dziecka i w rzeczywistości tak nie jest. Początkowo może być to trudne, gdyż możemy odczuwać dystans do dziecka, co nie miałoby miejsca, gdybyśmy przeżywały okres ciąży, czy jej planowania. Uwarunkowane jest biologiczne, że swoje dziecko kochamy już od chwili poczęcia, czy narodzin. Odpowiedzialne są za to hormony, które pobudzają w nas instynkt macierzyński. W sytuacji dziecka adoptowanego może to trwać nieco dłużej, ale z pewnością z czasem więzi między adoptowanym dzieckiem a matką będą się zacieśniać, co przerodzi się w miłość, którą jednakowo darzylibyśmy biologiczne dziecko.

Jednak na to wszystko potrzeba czasu. Należy wyzbyć się poczucia winy, że do adoptowanego dziecka początkowo czujemy dystans, ale trzeba starać się zapewnić mu jak najlepszy byt i rozwój, nieograniczona miłość pojawi się z czasem. Nieco trudniej wygląda to przy adopcji dziecka starszego, u którego również pojawiają się problemy z pełną akceptacją nowej rodziny. Wtedy to należy szczególnie dbać o kontakt z dzieckiem, okazywać mu uczucia i spełniać jego oczekiwania, wzbudzać zaufanie i zawsze służyć mu pomocą. W tej sytuacji nie będzie czasu na zamartwianie się dystansem, którym my darzymy dziecko, gdyż będziemy starali się, aby ono zaufało nam. Bez wątpienia, mimo trudnych początków adopcja przynosi korzyści obu stronom, i zapewnia szczęście jak w rodzinie biologicznej, gdyż towarzyszymy sobie niemalże zawsze i wszędzie, spędzamy razem czas, przeżywamy radosne i smutne chwile, a to wszystko zbliża ludzi i budzi niesamowite uczucie, jakim jest miłość.